Przyszła pora, na blogowego stwora.
Jak co piątek, złośliwie obsmarowuję szanowne cztery litery pewnego małpiszona.
Chłopię niby skromnie zarzeka się, że Artysta z niego żaden, jednak wszelkie znaki wskazują zupełnie co innego, ponieważ zwyczajny rzemieślnik nie mógłby pochwalić się tyloma chlubnymi i tymi mniej radosnymi "osiągnięciami".
Dopiero co zaczął bawić się farbkami (do olejnych zrobił ponowne podejście jakiś miesiąc temu), a już zdołał:
- wysmarować karmelitańską kaplicę;
- odkryć wewnętrzne piękno Coldfiszy, Virulentwajpery oraz Dumbdonkeja (ta pierwsza wyznaje miłość do innych ludzi, druga oddaje bałwochwalcze pokłony, a trzeci podobno nie jest taki głupi);
- zostać posądzonym o kradzież pomysłów;
- stworzyć na zamówienie wizerunek Chrystusa, który teraz upiększa wszelakie kościelne imprezy;
- niechcący rozpętać wielką dyskusję pt. "Czym jest plagiat?";
- zachwycić (dzisiaj) swoimi szkicami, komisję rekrutacyjną na ASP;
- ponownie odkryć dla świata, nieskazitelną urodę starszego pana;
- pozytywnie nastrajać mieszkańców Przemyśla i Krakowa oraz czytelników swojego bloga.
Fiu, fiu....
Takie talent trzeba hołubić ;D
Czy to co robił do tej pory jest SZTUKĄ?
Nie mnie oceniać, ale możecie uczynić to sami.
Ponieważ...
Panie i Panowie,
Nadejszla wiekopomna chwiła!!!
Spotkał mnie niewątpliwy zaszczyt zaprosić Was na wystawę tfurczości Kimonka ;D

Otwarcie odbędzie się 08.07.2011. o godzinie 20:00 w krakowskim ArteFakt Cafe.
Przybywajcie tłumnie, aby podziwiać jego chrabąszcze, których część już mieliście okazję zobaczyć na blogu, do części mieliście wgląd tylko w wersji szkicowej, a kilka perełek nie była absolutnie nigdzie prezentowanych.
Takiej okazji nie można sobie odpuścić ;)))
Co prawda samemu, nie będzie mi dane zobaczyć tego wszystkiego, ale nie byłbym sobą, gdybym nie wysłał na rekonesans swojego Tajnego Obserwatora ;>
Tyle plusów, teraz połajanka ;]
Kimciu, dlaczego do promocji takiego wydarzenia (wszak to Twoja pierwsza oficjalna, samodzielna wystawa), wykorzystałeś taki... mroczny obraz?
Rozumiem, że Kraków, że artystyczna bohema, że powaga, że Ą Ę, ale stać Ciebie na więcej luzu!!!
Żeby nasz Najdroższy Początkujący Artysta, zupełnie się nie nadął jak żabka i cieniusio, falsetem popiardując, nie uleciał w przestworza, proponuję dla Wszystkich Czytelników KONKURS!
Wymyślcie proszę jakieś odjazdowe opisy Kimonka (jego osoby, otoczenia, wytworów), które będzie można wykorzystać w oficjalnej notce biograficzne, towarzyszącej tej wystawie.
Im zabawniej i z jajem, tym lepiej!
Pomysły zostawiajcie w komentarzach, a dla najbardziej kreatywnych przewidziane są nagrody-niespodzianki
Po załatwieniu spraw oficjalnych, czas na serwis plotkarski ;)))
Nie wiem czy ktoś jeszcze pamięta, sprawę przemyskiego gołębia, napastującego Kimonią nogę.
Otóż ostatnio wyszły na jaw kolejne dowody, rzucające zupełnie inne światło na całą sytuację ;D
Video zostało zarejestrowane przez przemyski monitoring.

...hmmmm... ktoś wie jak wstawiać obrazki gif, żeby animowały się na stronie, bo powyższy chyba jednak nie wyświetla się prawidłowo ;/
Nasz dzieciak fika koziołki i radośnie hasa po drzewach,
Ja tymczasem czuję się jak Muppet z poniższej piosenki.
Gdy "śpiewam" prymitywne Mahna Mahna, słuchacze i chórzyści są usatysfakcjonowani.
Jednak gdy zaczynam twórczo improwizować, zderzam się z murem obojętności ;]
Więc...
MAHNA! MAHNA! ;DDD
i odrobinka prywaty.
Równo miesiąc temu, zadałem łatwą zagadkę "Co to jest?", a dzisiaj w jeziorze wyłowiłem taką przyssawę ;D

Jeżeli ktoś polubił moją pasję czyli komiks, może sobie za kompletną darmoszkę pobrać świeżutki (dziś udostępniony), pierwszy rozdział Degrengolandu.
mahna, mahna... ehhhhhh ;)))













